Epikurejska idea szczęścia w dobie polskiego renesansu roz. IV i V

I RENESANS

Po część pierwszą zerknij tutaj.


II EPIKUREIZM

Po część drugą zapraszam tutaj.



III EPIKUREIZM W LITERATURZE POLSKIEJ

Po część trzecią kilknij tutaj.




IV Epikureizm w życiu codziennym


Chęć czerpania z życia nie ograniczała się do poezji. Życie codzienne szesnastowiecznych Polaków pokazuje ogromny wpływ epikurejskiej filozofii. To wtedy urządzano huczne zabawy, podczas których uprawiano skoczne tańce, np.: galiardę, czyli szybki taniec pochodzący z Włoch, charakteryzujący się licznymi podskokami opierającymi się na prostym rytmie. Ludzie odrzucili średniowieczny ascetyzm na rzecz korzystania z życia i radości z jego prostoty. Porzucenie teocentryzmu na rzecz antropocentryzmu, a także przywiązywanie mniejszej wagi do tematyki eschatologicznej pozwoliło cieszyć się nie tylko z samego życia, ale także samej wiary, która została niejako ożywiona. Ludzie renesansu pokazali, że możliwym jest jednoczesne bycie gorliwym chrześcijaninem, który stawia na rozwój, a także raduje się każdą chwilą. Nie należy jednak zapominać, że idylliczne przedstawienie społeczeństwa miało miejsce głównie w ówczesnej literaturze i sztuce, zaś ludzie nie zawsze mogli sobie pozwolić na pozytywne podejście do życia. Dotyczyło to niewątpliwie wyższych warstw społeczeństwa i inteligencji, które dzięki możliwością finansowym, żyli w znacznie wyższym standardzie. Polska nadal byłam krajem podzielonym na warstwy społeczne. Zmiany na lepsze dotyczyły także biedoty, ale dotknęły ich w znacznie mniejszym stopniu niż chociażby szlachtę. Dla przeciętnego chłopa czy mieszczanina zmiany były na tyle nikłe, że wręcz niewidoczne.


Epikurejska idea szczęścia w dobie polskiego renesansu roz. III


I RENESANS

Po część pierwszą zerknij tutaj.


II EPIKUREIZM

Po część drugą zapraszam tutaj.


III EPIKUREIZM W LITERATURZE POLSKIEJ


Epikureizm w Polsce, podobnie jak w reszcie części Europy, swój początek zawdzięcza fascynacji starożytnymi pieśniami Lukrecjusza, dziełami Cycerona i poezją Horacego[1]. To z antycznych wzorców wybitnych twórców czerpali polscy artyści. Jednak idei szczęścia nie można postrzegać jedynie przez pryzmat epikureizmu, gdyż jej renesansowe postrzeganie wiąże się z już wcześniej wspomnianą zasadą złotego środka. Dopiero równowaga między szczęściem stoickim a epikurejskim pozwalała na jego pełne osiągnięcie.


Wpływ Kallimacha na epikureizm staropolski

Nurt epikurejski w Polsce rozpoczął się wraz z przybyciem Kallimacha w 1470 roku na dwór Kazimierza IV Jagiellończyka[2], który swoje filozoficzne wykształcenie zawdzięcza w dużej mierze Akademii Rzymskiej. W Żywocie Grzegorza z Sanoku pokazuje syntezę filozofii Epikura ze stoicyzmem, a także możność ich współistnienia z chrześcijaństwem. Stworzył tym samym pierwszą odsłonę epikureizmu w literaturze staropolskiej[3].  Obecny w epigramach Kallimacha motyw vitae commoda zawiera elementy zarówno epikurejskie, stoickie i neoplatońskie, pokazując po raz kolejny jednoczesne istnienie kilku filozofii, które nie oznaczało ich wzajemnego wykluczania się. Owy synkretyzm jest zresztą charakterystyczny dla twórczości Kallimacha.

Epikurejska idea szczęścia w dobie polskiego renesansu roz. II

I RENESANS

Po część pierwszą zerknij tutaj.

II EPIKUREIZM



Epikur z Samos

Twórcą filozofii epikurejskiej jest Epikur z Samos – grecki filozof, który już w wieku 15 lat rozpoczął swoją karierę[1]. Duży wpływ na jego poglądy miały studia u Nauzyfanesa, który był zwolennikiem atomizmu Demokryta. Jednak sam Epikur określał się mianem filozoficznego samouka, gdyż podważał kwestię demokrytejskiego determizmu, starając się jednocześnie rozwinąć własny nurt filozoficzny. Żył w czasach, gdy demokratyczność Aten była jedynie pozorna, a Grecją zawładnęła wojna. Stąd też pewnie uznanie dla jego filozofii nakazującej czerpanie radości z życia. Epikureizm był ceniony zwłaszcza wśród młodych, których nauczał od 306 r. p.n.e. Ze względu na umiejscowienie jego szkoły zwaną ją kepos, czyli sad[2]. Napis nad ogrodem do jego domu głosił: „Gościu, tutaj będzie ci dobrze, tutaj dobrem najwyższym jest rozkosz.”, co możemy odczytywać jako główne założenie epikureizmu. Przywiązanie Epikura do pobożności i religii sprawiło, iż przykładał ogromną wagę do moralności. W niej upatrywał możność uniknięcia lęków stojących na drodze do osiągnięcia szczęścia. Zmarł w 270 r. p.n.e., do końca będąc wiernym swojej filozofii.


Główne założenia epikureizmu

Epikureizm jest filozofią szczęścia upatrywanego w przyjemnościach. Samą rozkoszą miał być brak cierpienia, zaś czerpanie przyjemności nie powinno w konsekwencji przynosić większego bólu niż rozkosz radości. Największą przyjemnością miała być radość samego życia czerpana z faktu istnienia, zaś dopiero drugorzędnymi przyjemnościami miały być rozkosze czynne – duchowe jak czytanie czy dysputy bądź fizyczne jak jedzenie czy też stosunek seksualny. W osiągnięciu szczęścia mogły przeszkadzać lęki: strach przed śmiercią, lęk przed bogami, na który wpływ miała pobożność Epikura, obawa przed samym cierpieniem czy też niepokój przed niemożnością osiągnięcia szczęścia. Lęk przed śmiercią uważał za absurdalny, ponieważ, jak twierdził – „dopóki jesteśmy, nie ma śmierci, a gdy ona przychodzi, nie ma nas". Tylko wyzbycie się obaw i czerpanie radości z samego faktu istnienia prowadziło do celu, jakim było osiągnięcie długotrwałego szczęścia.


Epikurejska idea szczęścia w dobie polskiego renesansu roz. I

I RENESANS



Renaissance

Antyczny myśliciel Terencjusz słowami: „Nic, co ludzkie, nie jest mi obce.” bodaj najlepiej określił ideę renesansu. Powszechne kojarzenie dziejów epoki z zatargami z papiestwem, antropocentryzmem i wyrastającym z niego humanizmem mocno upraszcza jej pojmowanie i niemal pomija głębię obrazu ideowego[1]. Szereg przemian, który dokonywał się w XV i XVI wieku jest nasycony paradoksami, przez co określanie epoki kilkoma pojęciami jest mocno krzywdzące. Walki cesarstwa z papiestwem stały się podstawą do obudzenia się ruchów narodowościowych[2], przez co upadł średniowieczny uniwersalizm pojmowany jako jedność języka oraz wiary. Zaczęto tworzyć w językach narodowych, odrzucono łacinę średniowieczną by powrócić do klasycznej. Poeci chcieli posługiwać się językiem Horacego czy Wergiliusza, który przez okres całego średniowiecza, a więc aż tysiąca lat, został zniekształcony. Przez szereg ruchów reformacyjnych i powstanie odłamów wiary chrześcijańskiej Europę przestała jednoczyć także religia. Doprowadziło to do upadku średniowiecznych wzorców. Ludzie pragnęli przywrócenia ładu, który kojarzony był z harmonijnym antykiem.